wtorek, 30 lipca 2013

Sumi-e Mariusza Szmerdt - sztuka tradycyjnego japońskiego malarstwa

Sumi-e Mariusza Szmerdt - sztuka tradycyjnego japońskiego malarstwa

Mariusz Szmerdt to mieszkający w Częstochowie artysta malujący w tradycyjnym japońskim stylu „sumi-e”, należący do Międzynarodowego Stowarzyszenia Artystów Chińskiej Kaligrafii i Malarstwa Tuszem (International Chinese Calligraphy & Ink Painting Artist Society), którego siedziba znajduje się w Tokio. Jest też współtwórcą projektu „Ink Treasures” - strony gdzie można znaleźć wiele informacji dotyczących malarstwa tuszem oraz kaligrafii.

Czarny tusz, papier, pędzle i woda
Tradycyjne monochromatyczne malarstwo japońskie pojawiło się w średniowieczu w Japonii za sprawą migrujących z Chin mnichów i nauczycieli buddyzmu „zen”. Malarstwo to na przestrzeni wieków wciąż się zmieniało, ewoluowało za sprawą nowo powstających nurtów i szkół.
Jednak niezmiennie od stuleci wykorzystywało się tu podstawowe narzędzia: czarny tusz, pędzle, papier do malarstwa tuszem (potocznie zwany „ryżowym”), a także jedwab i wodę.
Sztuka ta łączy dziś w sobie wiele różnych technik nazywanych wspólną nazwą suibokuga.

W języku japońskim „boku”/”sumi” oznacza czarny tusz, z kolei „ga”/”e” znaczy obraz, zaś „sui” to woda. - Pierwotnie ta szkoła malarstwa emanowała silnym wpływem buddyzmu zen. Stosowano surowy minimalizm nie dopuszczający odcieni szarości. Jednak z biegiem czasu powstały nowe odłamy i szkoły. Artyści wyłamali się z utartego kanonu, pojawił się kolor i przepych, szczególnie w okresie Edo – wyjaśnia Mariusz Szmerdt. - Użycie koloru jest obecnie dość powszechne i akceptowane, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że w pewien sposób narusza się tu tradycję tej klasycznej sztuki – dodaje artysta.

Zasady tradycyjnych wschodnich sztuk malarstwa dotyczą nie tylko barw, ale i samego procesu powstawania dzieła. Trzeba wiedzieć, że w tradycyjnym malarstwie europejskim artysta zazwyczaj najpierw tworzy wstępny szkic, roboczą wersję. Może wykonać ją na płótnie lub papierze i nanosić nowe warstwy aż do uzyskania końcowego efektu.
W przypadku malarstwa sumi-e, zarówno ze względu na specyfikę papieru, jak również zasady chińskiej i japońskiej sztuki malarstwa tuszem, takie „wygody” nie są dopuszczalne. Malarstwo tuszem można zdefiniować zasadą  „jedno dotknięcie – jedno pociągnięcie pędzla”. Oznacza to, że jakakolwiek pomyłka sprawia, iż cała praca musi być (od podstaw) namalowana raz jeszcze.  Japońscy i chińscy mistrzowie oglądający obraz od razu dostrzegą nanoszone poprawki. Nie można również niczego usunąć w mniej lub bardziej mechaniczny sposób, gdyż zniszczy to papier i pozostawi trwały ślad.

Znajomość zasad i filozofii związanej z malarstwem sumi-e i świadomość tego jak artyści podchodzą do swojej pracy pozwalają jaszcze bardziej docenić kunszt obrazów wykonanych w tej technice. Dla malarzy sprzed wieków był to rodzaj medytacji, kontemplacji, samodoskonalenia. Suibokuga była czymś więcej niż malarstwem. Warto wiedzieć, że malarstwo monochromatyczne praktykowali arystokraci i samuraje. Słynny z historii Japonii Musashi Myamoto (niepokonany legendarny samuraj, twórca stylu walki dwoma mieczami) oddawał się malarstwu równie chętnie jak studiowaniu drogi miecza. Jego obrazy do dziś są uznawane za mistrzostwo w operowaniu pędzlem i tuszem.

Mariusz Szmerdt podkreśla, że tworzenie dzieła nie ogranicza się do pracy samego malarza.
- Inspiracją dla moich obrazów jest przestrzeń, zarówno ta dookoła nas, jak i ta, która powstaje w naszym umyśle; swobodna przestrzeń teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. Z niej powstają pomysły, rodzą się tematy obrazów, nastroje, emocje i pasja tworzenia. Obrazy są dla mnie możliwością nawiązania kontaktu z widzem, który  poprzez swoją obserwację i wizje staje się nie tylko odbiorcą, ale i artystą – przyznaje.

O wartości obrazów, których autorem jest M. Szmerdt świadczy ich udział w międzynarodowych wystawach, współpraca artysty z europejskimi i amerykańskimi wydawnictwami oraz autorami książek i czasopism. Obrazy Polaka znalazły uznanie w środowisku profesjonalnych mistrzów, a jego styl stał się rozpoznawalny. Wiele jego obrazów znajduje się w prywatnych zbiorach, między innymi znanych mistrzów sztuk walki. - Mój styl zaczyna być naśladowany -  mówi z uśmiechem artysta.
- To dość miłe, jednak zdaję sobie sprawę że to niełatwe. Sumi-e jest jak sztuka walki danego mistrza. Możesz trenować latami, jednak jego technika i sposób wykonania ciosu będzie charakterystyczny tylko dla niego. To jak siatkówka oka - nie powtarzająca się – podkreśla M. Szmerdt.

Sumi-e na BUDO GALI
Twórczość artysty z Częstochowy jest doskonale znana w środowisku osób pasjonujących się kulturą i sztuką Dalekiego Wschodu. Jednym z nich jest sensei Jacek Ostrowski, który przyznaje, że prace te zainteresowały go, zanim dowiedział się kto jest ich autorem.
- Obrazy, które przypadkowo znalazłem w Internecie, zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie. Choć nie wiedziałem kto jest ich twórcą, zdawałem sobie sprawę z profesjonalizmu i ogromnego talentu artysty, który je wykonał. To prawdziwe dzieła sztuki – przyznaje prezes Polskiej Organizacji Aikido, pomysłodawca i organizator Interdyscyplinarnego Festiwalu Kultury i Sztuki Japonii BUDO GALA.  To właśnie za sprawą tego wydarzenia, Jacek Ostrowski miał okazję poznać M. Szmerdt i z nim  współpracować.
 
Inicjatywa Polskiego Ośrodka Aikido zainteresowała artystę na tyle, że był on z jednym z gości zeszłorocznego festiwalu, zaangażował się także w organizację tegorocznej edycji wydarzenia.
- Mariusz to człowiek o wielu talentach, artystyczna dusza z prawdziwego zdarzenia. Nie tylko tworzy obrazy, interesuje się też fotografią, uprawia również wspinaczkę. Swoimi umiejętnościami i wiedzą dzieli się z innymi, angażuje się społecznie. To bardzo pozytywna postać. Cieszę się, że nasz festiwal przyciąga  takich właśnie pasjonatów. Dzięki mistrzom takim jak Mariusz Szmerdt BUDO GALA staje się wartościowym wydarzeniem - dodaje J. Ostrowski.
- To miłe jeśli ludzie nazywają Cię mistrzem, jednak jeśli zaczniesz się do tego przyzwyczajać, chwytać się tego, może być to zgubne. Zniszczy cię twoja własna duma i ego. Trzeba być świadomym. Jestem po prostu facetem który znalazł kiedyś tusz i pędzle. Nic więcej. Po prostu wiem jak je trzymać – mówi z uśmiechem częstochowianin. - Każdy może to robić. Malarstwo jest jak  wspinanie, jest ciągłym szukaniem i stawianiem sobie wyzwań. To droga, która się nie kończy – dopowiada artysta.

Poza działalnością artystyczną, M. Szmerdt organizuje seminaria, pokazy i szkolenia zarówno z zakresu technik malowania tuszem, jak i poświęcone historii oraz tradycji japońskiego i chińskiego malarstwa.

Artysta wspiera również akcje pomocy potrzebującym przekazując swoje obrazy na cele dobroczynne. Jeden z nich był licytowany podczas charytatywnej aukcji na rzecz  niepełnosprawnego Kuby Karwańskiego, która towarzyszyła ubiegłorocznej BUDO GALI.
Co więcej, Mariusz Szmerdt stworzył również obraz, na którym swoje podpisy złożyli mistrzowie wschodnich sztuk walk, biorący udział w zeszłorocznym festiwalu.
Obraz ten był prezentem dla  młodego raciborzanina cierpiącego na porażenie mózgowe.
Nie jest to jednak jedyny wkład artysty w organizację raciborskiego festiwalu poświęconego kulturze i sztuce Japonii. Jego prace można było oglądać na specjalnie zorganizowanej wystawie. Ponadto, każdy, kto widział plakat zeszłorocznego wydarzenia z pewnością przypomina sobie znajdującą się na nim grafikę. Obraz ten, przygotował właśnie artysta z Częstochowy.

Kolejną okazją do spotkania się z dziełami sumi-e będzie tegoroczna edycja BUDO GALI. Jednym z punktów programu tego wydarzenia będzie wystawa prac Mariusza Szmerdt. Wszyscy chętni będą mogli także spróbować swoich sił w warsztatach kaligrafii prowadzonych przez artystę.

Zwój „Dziewięć Smoków”
Jedna z prac częstochowianina zyskała szczególną sławę. Chodzi o obraz „Dziewięć Smoków”, którego obecnym właścicielem jest Shihan Sylvain Guintard - mistrz z Francji, który zaprezentuje swoje umiejętności podczas tegorocznej BUDO GALI.
O tym jak wielkie znaczenie dla Mistrza z Francji ma dzieło częstochowskiego artysty świadczy fakt, iż zwój towarzyszył Shihanowi podczas niedawnej podróży do Wielkiej Pagody Vincennes we Francji. Jest to miejsce należące poniekąd do wszystkich szkół Buddyzmu zarejestrowanych we Francji. W Pagodzie tej znajdują się relikwie Buddy, podarowane Francji przez Tajlandię.
Zwój „Dziewięć Smoków” był integralną częścią pokazu Shihana Sylvaina Guintarda.

Obraz to dosłownie wielkie dzieło sztuki; ma 250 cm długości oraz 69 cm szerokości. Oprawę obrazu w formie pionowego zwoju z wykorzystaniem m.in. naturalnego jedwabiu wykonał mistrz  Mizuno Tamotsu, w Higashi-Osaka.  Warto odnotować, że po oprawieniu w jedwab zwój ma 400 cm długości. Dzieło to będzie prezentowane na BUDO GALI, w czasie prezentacji Shihana Sylvaina Guintarda.

W trakcie tworzenia Mariusz Szmerdt zastosował tradycyjne materiały używane w malarstwie sumi-e, czyli wodę, tusz, pędzle i papier do malarstwa tuszem.
Co istotne, malowanie obrazu „Dziewięć Smoków” nie było poprzedzone wykonaniem żadnego szkicu. - Obraz, który powstał w mojej głowie, został spontanicznie przelany na papier. Inspiracją do namalowania zwoju były legendy o smokach, zarówno ze Wschodu jak i z Zachodu, moje własne wizje oraz obraz chińskiego artysty Południowej Dynastii Song, Chen Rong. Koncepcją dzieła było przedstawienie postaci Smoków jako prawie realnych stworzeń z pogranicza jawy i snu, z których każdy ma swoje znaczenie – przyznaje M. Szmerdt.
 
Symbolika obrazu to przedstawienie pięciu elementów wschodniej filozofii, którymi są kolejno: Ziemia (chi), Woda (sui), Ogień (ka), Wiatr/Powietrze (f?), i Energia (ki), która jest prawdopodobnie najtrudniejszym do przedstawienia elementem - czymś co można odczuć, nie można jednak jej zobaczyć. Pomimo to, jest ona podstawą wszelkiego bytu; materialnego i niematerialnego.

Jak powstał obraz? - Rozpocząłem malowanie od smoka symbolizującego element Wody. Jego ciało unosi się na falach, woda tryska z ust, w pazurach trzyma perłę. Następnie przeniosłem pędzel na drugiego smoka, którego można zobaczyć w dolnej lewej stronie obrazu. Tego, który spoczywa pewnie na skale, symbolizującej element Ziemi. Powyżej nad skałą włączyłem element Powietrza, reprezentowany przez wir chmur i mgły. Na górze obrazu dostrzec można smoka z ogniem eksplodującym z jego otwartego pyska – czysto definiującego element Ognia. Smok u samej góry jest największy ze wszystkich znajdujących się na zwoju. Chciałem, aby zdominował pozostałe, strzegąc całości swoim elastycznym jak bat cielskiem, gotowy do skoku i atakujący jednym szybkim uderzeniem, dokładnie tak, jak atakuje żmija swoją ofiarę. Ostatni z pięciu elementów jest w pewien sposób nałożony na cały obraz – opowiada artysta. - Zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę nie trzeba go określać, w specjalny sposób malować, jako że  namalował się samoczynnie. Cały zwój   emanuje ruchem i energią. Ki powstało samoistnie – podsumowuje Mariusz Szmerdt.

Wszystkich zainteresowanych sumi-e i pracami, których autorem jest M. Szmerdt  zapraszamy do odwiedzenia galerii na stronie: www.sumi-e.pl oraz www.ink-treasures.com.
Warto zajrzeć także na Facebooka: www.facebook.com/sumiesumi


* * *
BUDO GALA 2013
www.budogala.pl
www.facebook.com/BudoGala2013
Interdyscyplinarny Festiwal Sztuki i Kultury Japonii Budo Gala 2013 odbędzie się między 12. a 20. października w Raciborzu. Festiwal w pełni poświęcony kulturze i sztuce Kraju Kwitnącej Wiśni. Podczas BUDO GALI odbędą się zajęcia z największymi mistrzami sztuk walki, poza tym w ramach festiwalu zorganizowane zostaną zawody, wystawy i prelekcje.
Honorowy patronat nad wydarzeniem sprawują Ambasada Japonii w Polsce, Prezydent Miasta Racibórz oraz Starosta Powiatu Raciborskiego.


* * *

Kontakt:

Raciborski Ośrodek Aikido
www.aikido-raciborz.pl
sensei Jacek Ostrowski
tel. +48 602 487 925
ostry.j@interia.pl

Adventure Media
agencja Public Relations
www.adventure.media.pl
biuro@adventure.media.pl
tel. + 48 32 724 28 84
fax + 48 32 417 01 70

czwartek, 25 lipca 2013

Konkurs na filmową etiudę rozstrzygnięty

Jej autorka, Marta Trzeciak, ogłaszając konkurs pragnęła wciągnąć czytelników do wspólnej zabawy filmowymi tropami.

- Poziom zwycięskiego filmu zaskoczył mnie przede wszystkim wyjątkową umiejętnością budowy nastroju. Kino z mojej powieści ożyło, a te 8 minut mogę bez obaw uznać za jej najlepszą reklamę. Pisząc „Inframundo” chciałam opowiedzieć o walce o własne marzenia oraz o problemach wchodzenia w dorosłość na tle niezwykłego miejsca – starego kina „Inframundo”. Tamte emocje oraz wyjątkową atmosferę miejsca znajdziecie również oglądając impresję filmową Pani Emilii – podkreśla Marta Trzeciak.


„Inframundo” to powieść skierowana głównie do młodych osób stających przed pierwszymi życiowymi wyborami. Swój świat odnajdą w niej również wszyscy ci, dla który magia miejsc, rzeczy oraz zjawisk z duszą ma w życiu istotne znaczenie. Debiut młodej pisarki z Pomorza dostępny jest w księgarniach od roku, a autorka przygotowuje się właśnie do wydania kolejnej powieści – kobiecego thrillera psychologicznego osadzonego w nurcie realizmu magicznego. Pracuje także nad kolejną książką – powieścią, w której czytelnik współuczestniczy w wyborach dokonywanych przez bohaterów.

Emilia Mazurkiewicz ukończyła licencjat na Performing Arts (Stage, Film & TV) w Wielkiej Brytanii, a obecnie studiuje Turystykę i Rekreację na poznańskim AWF. Co skłoniło ją do wzięcia udziału w Konkursie na Miniaturę Filmową na podstawie „Inframundo”?

- Wierzę, że marzenia się spełniają, gdy jest działanie. Na szansę się nie czeka, tylko jej szuka, bądź samemu tworzy. Wciąż rozwijam się artystycznie pod naprawdę wieloma względami, m.in. robię autorskie spektakle, pokazy tańca, animacje, a teraz powstał film. Oczywiście dzięki temu, że poznałam Jana Gałkę, którego wiedza i umiejętności pozwoliły wygrać ten konkurs- podsumowuje Emilia Mazurkiewicz.

Zwyciężczyni konkursu filmowego otrzyma nagrodę pieniężną, która pozwoli jej zrealizować kolejną autorską etiudę. Może ponownie do tekstu Marty Trzeciak…

Zwycięski film: http://www.youtube.com/watch?v=d_V-jOKw7v8&feature=youtu.be
Fanpage „Inframundo”: https://www.facebook.com/inframundo.kino

Przemysł filmowy w XXI wieku

Przemysł filmowy w XXI wieku

W dzienniku New York Times zamieszczono swojego czasu ciekawą infografikę. Znalazł się na niej schemat przedstawiający (z lekkim przymrużeniem oka) proces produkcji kasowego, hollywoodzkiego hitu. Od momentu, w którym pojawia się pomysł, aż po podpisanie kontraktu przez studio filmowe. Jak to wygląda? 

Proces produkcji filmy w kilku krokach

Na początek trzeba znaleźć pieniądze. Bardzo dużo pieniędzy. Wysiłki ministra Rostowskiego i pracowników ministerstwa finansów to pikuś przy tym, czego muszą dokonywać spece z Hollywood. Przykładowo, produkcja ostatniego filmy o przygodach Jamesa Bonda kosztowała studio filmowe150 mln dolarów. A jedna tylko część serii o Hobbicie – 200 mln USD. 

Kiedy pieniądze są, należy zastanowić się nad wyborem rodzaju filmy. Akcja, komedia i dramat to trzy najczęściej wybierane opcje. Kolejnym krokiem jest decyzja dotycząca tego, czy obraz będzie opowiadał o superbohaterze, przeszkodach na drodze do miłości czy przygodach grupy pilotów w kosmosie. Kiedy uda się ustalić, co konkretnie zostanie wyprodukowane, przychodzi czas na dobór aktorów. 

Z reguły poszczególni artyści wybierani są do podobnych produkcji. Colin Firth sprawdza się raczej w dramatach niż w filmach o superbohaterach, odwrotnie niż Robert Downey Jr. Na koniec pozostaje podjęcie decyzji o tym, czy film ma być 2D czy 3D. I wreszcie – sprawdzić, czy James Cameron ma czas i ochotę zrobić ten film. 

Miliardy do wzięcia

Ogromne nakłady mają jednak swoje uzasadnienie: blockbustery zarabiają jeszcze więcej. Wspomniany wcześniej Skyfall przyniósł ponad miliard dolarów dochodu. Podobnie, jak Hobbit. Dla studia filmowego wydatek na produkcję obrazu to po prostu inwestycja. Trzeba przy tym pamiętać, że duża dochodu to nie wpływy z biletów, ale z zupełnie innych źródeł. Na czym więc zarabiają producenci filmowi? 

Po pierwsze, na sprzedaży praw do emisji filmy stacjom telewizyjnym, producentom DVD i podobnym. Po drugie, na sprzedaży praw do produkcji gier wideo i tym podobnych, bazujących na obrazie. Po trzecie wreszcie, na wszystkich produktach powiązanych, takich jak zabawki, pamiątki, koszulki czy parki tematyczne nawiązujące do filmowych wydarzeń czy bohaterów. 

Wielkie zyski, wielkie straty

W tym wszystkim jest jednak pewien haczyk: dla studia filmowego inwestycja w konkretny obraz jest obarczona dużym ryzykiem. Przykładowo, film Man in Black 3 przyniósł 550 mln dochodu. Koszty produkcji wyniosły 250 mln dolarów, a marketing drugie tyle. Co oznacza, że dla producenta zysk był nieduży w porównaniu z poniesionymi nakładami. Wiele filmów w ogóle nie zarabia. W zasadzie – większość. 

Nie są to może aż tak wielkie wtopy, jak Wrota Niebios, które powaliły zarabiającą na innych filmach wytwórnię United Artists, jednak i tak mogą być problematyczne. Przykładowo, wypuszczony na rynek w 2011 roku Conan Barbarzyńca przyniósł stratę 65 mln dolarów, a Atlas Chmur z 2012 roku stracił około 40 mln dolarów. 

Pewniaki, sequele, minimalizacja ryzyka

Co to oznacza? Że biznes filmowy obarczony jest ogromnym ryzykiem. Trudno przed rozpoczęciem produkcji określić, co się sprzeda, co nie. O ile w przypadku gadżetów elektronicznych czy samochodów można bazować na badaniach marketingowych, filmowcy często zgadują. 

To dlatego tak ważny jest opisany na początku proces. I dlatego w jego trakcie tak często studia filmowe stawiają na pewniaki: aktorów, którzy już są popularni (nawet, jeśli ich gra nie jest najlepsza), historie które sprawdziły się kiedy indziej czy po prostu sequele. Wśród 100 najbardziej kasowych filmów wszech czasów do tej kategorii należy aż 18, z czego połowa została wypuszczona po roku 2000.

Laufen ekologicznie na wystawie „Podziel się wodą”

Jedną z imprez towarzyszących była wystawa „Podziel się wodą” na placu galerii Sfera. Aranżacja przestrzeni autorstwa biura projektowego Januszówka oraz studentów Wydziału Architektury Krajobrazu z Wyższej Szkoły im. J. Tyszkiewicza w nietypowy sposób wykorzystała produkty marki Laufen. W zainstalowanym przed galerią ogrodzie pełnym zielonej roślinności znalazły się elementy wyposażenia łazienki z serii ILBAGNOALESSI One, a wszystko po to, żeby zwrócić uwagę mieszkańców na konieczność oszczędzania wody każdego dnia. Ta kwestia związana jest w dużej mierze z użytkowaniem przestrzeni łazienkowej, ponieważ właśnie w tym miejscu woda wykorzystywana jest w największych ilościach. Coraz większe jej zużycie sprawia, że naturalny świat fauny i flory ulega degradacji – stąd  pomysł na nietypowe połączenie roślinności z ceramiką sanitarną.  

Do ekspozycji wykorzystano wannę, umywalkę oraz miskę WC marki Laufen z serii ILBAGNOALESSI One. Jej twórcą jest urodzony we Włoszech architekt i projektant Stefano Giovannoni, który jako jeden z niewielu projektantów potrafi łączyć w swoich pracach cechy wyjątkowe z popularnymi. Żartobliwy, lekko ekscentryczny styl umywalek zaskakuje i pobudza fantazję, nie zaniedbując funkcjonalności produktów. Dzięki powłoce LCC, ceramika jest szczególnie łatwa do utrzymania w czystości oraz spełnia najwyższe standardy higieniczne. Umywalka prezentowana na wystawie została wyposażona w ekologiczne baterie Curveprime, które za sprawą wmontowanej głowicy ceramicznej Ecototal, pozwalają na oszczędzanie wody oraz energii potrzebnej na jej ogrzanie. W ekspozycji wykorzystano również kolumnę natryskową z kolekcji marki Laufen.

Wystawa „Podziel się wodą” trwała od 21 do 24 czerwca 2013 roku.

środa, 24 lipca 2013

Jazz, filmy, spotkania z artystami – 16. Salon Plakatu Polskiego trwa!

Jazz, filmy, spotkania z artystami – 16. Salon Plakatu Polskiego trwa!W ramach weekendowych spotkań przewidziano rozmowy z mistrzami plakatu, filmy dokumentalne, koncerty jazzowe w wykonaniu wybitnych wykonawców, m.in. Grażyny Auguścik.

16. Salon Plakatu Polskiego to wyjątkowe wydarzenie artystyczne. To obiektywny przegląd polskiej sztuki plakatu, prezentujący przepojone barwami i awangardowymi pomysłami prace - plastyczne interpretacje najważniejszych wydarzeń kulturalnych, politycznych i społecznych ostatnich dwóch lat. Do końca sierpnia br. w Muzeum Plakatu w Wilanowie podziwiać można dzieła stworzone przez uznanych polskich artystów, ale też młodych plakacistów i debiutantów. Tegoroczny Salon Plakatu Polskiego jest wiodącą imprezą jubileuszową Muzeum Plakatu w Wilanowie, które w 2013 roku obchodzi swoje 45-lecie. Z tej okazji wystawę uzupełniają liczne wydarzenia artystyczne, odbywające się w każdy weekend, do końca trwania wystawy.
Wśród nadchodzących imprez organizatorzy zaplanowali m.in. cykl spotkań z mistrzami gatunku pt. „Przyjdź i zapytaj artystę", podczas których wybitni i utalentowani graficy opowiedzą o swojej twórczości, zaprezentują ostatnie projekty, wprowadzą w tajniki warsztatu plakacisty. W programie przewidziano pokazy filmów dokumentalnych o sztuce plakatu i jej twórcach, oraz koncerty jazzowe w cyklu „Jazz w Muzeum" z udziałem artystów takich jak Grażyna Auguścik czy Marita Alban Juarez Quartet. Na wszystkie wydarzania wstęp jest bezpłatny.

Lista imprez:

Sobota, 27 lipca 2013, godz. 15.00
Przyjdź i zapytaj artystę... - popołudnie z Rosławem Szaybo

Sobota, 27 lipca 2013, godz. 18.00
Na zamówienie. Sztuka polskiego plakatu filmowego, 2012 reż. Alicja Suszka-Fielder i Simon Goodrick. Pokaz filmu realizowany we współpracy z kanałem telewizyjnym TCM

Niedziela, 28 lipca 2013, godz. 13.00
Przyjdź i zapytaj artystę... - popołudnie z Fontarte

Niedziela, 28 lipca 2013, godz. 19.00
Jazz w Muzeum - Marita Alban Juarez Quartet

Sobota, 3 sierpnia 2013, godz. 13.00
Przyjdź i zapytaj artystę... - popołudnie z Ryszardem Kajzerem

Niedziela, 4 sierpnia 2013, godz. 19.00
Jazz w Muzeum - Marcin Olak Trio feat. Akiko

Sobota, 10 sierpnia 2013, godz. 10.00
Jan Sawka. 1946-2012. Projekty, 2013, reż. Hanna Maria Sawka
Pokaz filmu w reżyserii córki niedawno zmarłego artysty. Film będzie towarzyszył 16. Salonowi Plakatu Polskiego do 17 sierpnia 2013.

Niedziela, 25 sierpnia 2013, godz. 19.00
Jazz w Muzeum - Grażyna Auguścik + RGG

Sobota, 31 sierpnia 2013, godz. 13.00
Przyjdź i zapytaj artystę... - popołudnie z Homework Studio

Niedziela, 8 września 2013, godz. 19.00
Jazz w Muzeum - Radek Nowicki Trio oraz Oleś Brothers & Jorgos Skolias

Niedziela, 15 września 2013, godz. 19.00
Jazz w Muzeum - Maciej Fortuna Trio

Na wszystkie wydarzenia wstęp wolny!
Szczegóły na facebookowym profilu Muzeum Plakatu i stronie www.postermuseum.pl

poniedziałek, 22 lipca 2013

Jubileuszowy Tydzień Kultury Beskidzkiej w Galerii Sfera

Jubileuszowy Tydzień Kultury Beskidzkiej w Galerii Sfera

Wielokulturowo od półwiecza

Tydzień Kultury Beskidzkiej to święto muzyki, śpiewu i tańca. Podczas kilku niezapomnianych wakacyjnych dni zaprezentują się zespoły ludowe z różnych zakątków świata. Początki festiwalu sięgają 1964 roku, kiedy to w Wiśle odbył się pierwszy występ w ramach TKB. Później z roku na rok było coraz barwniej, radośniej i różnorodniej. W tym roku obchodzona jest okrągła 50. rocznica tej największej w Polsce i jednej z największych na świecie imprez folklorystycznych.

Sfera światowego folkloru

Podobnie jak w poprzednich latach, również w tym roku wiele zespołów zawita na występ do Galerii Sfera. Wszyscy miłośnicy muzyki świata, którzy w dniach od 29 lipca do 2 sierpnia odwiedzą Galerię Sfera, będą mieli okazję posłuchać śpiewu i zobaczyć tańce oraz stroje artystów z Europy, Azji oraz Ameryki Południowej. Galeria Sfera bierze udział w Tygodniu Kultury Beskidzkiej już po raz jedenasty.

Harmonogram występów

29.07 - Ognenite z Sofii (BUŁGARIA)
30.07 - Smederevo ze Smedereva (SERBIA)
31.07 - Paraguay Rekove z Asuncion (PARAGWAJ)
01.08 - Kocaeli Armelit z Izmitu (TURCJA) 
02.08 - Datino Turdeana z Turdy (RUMUNIA)

Występy będzie można oglądać od godziny 16:00 we foyer galerii II.

czwartek, 18 lipca 2013

MKiDN wspiera edukację architektoniczną

Coraz mniej budynków szpecących przestrzeń publiczną, choć czasami odczuwalne jest przyzwolenie na bylejakość. Jednym z najbardziej skutecznych sposobów podnoszenia jakości otoczenia jest edukacja architektoniczna młodego pokolenia, budowanie ich świadomości społecznej oraz poczucia estetyki. Taki zamysł przyświeca Izbie Architektów RP – organizatorowi i pomysłodawcy projektu wprowadzenia do szkół ponadpodstawowych programu edukacyjnego „Kształtowanie przestrzeni”, w który angażuje się coraz więcej instytucji. Patronat honorowy nad wydarzeniem, którego pierwsza edycja, po zakończonym sukcesem pilotażu, ruszy we wrześniu tego roku w szkołach ponadpodstawowych na terenie całego kraju, objęło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwo Narodowego.

 

MKiDN to kolejny resort, który zdecydował się patronować programowi edukacyjnemu „Kształtowanie przestrzeni”, którego głównym pomysłodawcą jest Izba Architektów Rzeczypospolitej Polskiej. Wcześniej honorowy patronat nad wydarzeniem objął Minister Edukacji Narodowej. Projekt skierowany jest do szkół ponadpodstawowych, a jego głównym założeniem jest przybliżenie uczniom gimnazjów i liceów elementarnych pojęć z zakresu architektury i urbanistyki, uczenie identyfikacji z miejscem zamieszkania oraz wzbudzenie chęci wpływania na losy własne i bliskiego otoczenia. Program jest adaptacją irlandzkiego pierwowzoru pod tym samym tytułem. 

 

Przeszkoleni i certyfikowani przez IARP nauczyciele, korzystając ze wsparcia koordynatorów architektów prowadzić będą zajęcia w ramach programu składającego się z trzech modułów tematycznych,  po 10 godzin każdy. Pierwszy z nich „Mój dom” dotyczy projektowania i aranżacji wnętrz oraz architektury budynku. Drugi moduł „Dzielnica, moduł, wieś, metropolia” traktuje o przestrzeni publicznej, natomiast ostatnia część programu - „Historia architektury”, umożliwi młodzieży bliższe poznanie stylów architektonicznych. Przystąpienie do programu nie wymaga żadnych dodatkowych nakładów ze strony szkół.

 

„Idea programu została zapożyczona z Irlandii, gdzie z powodzeniem jest on realizowany wśród młodzieży w wieku 16-17 lat. Przedsięwzięcie jest unikalne na skalę europejską, dlatego jesteśmy przekonani, że spotka się z zainteresowaniem i przychylnością polskich szkół ponadpodstawowych. Chcemy nauczyć młodych ludzi myślenia społecznego i przestrzennego, rozwinąć ich wrażliwość estetyczną oraz poczucie odpowiedzialności za wygląd najbliższego otoczenia. Za kilkanaście lat to właśnie oni będę kreować nasz ład przestrzenny” - stwierdza Małgorzata Gruszka, członek Krajowej Rady Izby Architektów RP, przewodnicząca Zespołu ds. Edukacji Dzieci i Młodzieży.

 

Pierwsza edycja programu rozpocznie się we wrześniu tego roku i obejmie swoim zasięgiem gimnazja oraz  licea z całego kraju. Organizator liczy na to, że weźmie w nim udział po kilkanaście szkół z każdego województwa. Swoją obecność zapowiedziały już placówki oświatowe, uczestniczące w akcji pilotażowej, w ramach której na zajęcia uczęszczało 400 uczniów z 13 szkół ponadpodstawowych z 5 województw. W pozyskiwanie nowych szkół ponadpodstawowych do akcji zaangażowane są Okręgowe Izby Architektów RP, które prowadzą rozmowy z lokalnymi władzami samorządowymi. Program pierwszej edycji zostanie zmodyfikowany w oparciu o wnioski wyciągnięte z pilotażu.

 

„Coraz więcej szkół zwraca się do nas z pytaniami o warunki przystąpienia do programu edukacyjnego. Organizacja zajęć nie wymaga jakichkolwiek kosztów, wystarczą jedynie dobre chęci i zaangażowanie nauczyciela, który musi wziąć udział w specjalnym szkoleniu, organizowanym cyklicznie w siedzibie Izby Architektów RP w Warszawie. Co ważne, program ma bardzo elastyczny charakter. Można go dopasować do możliwości uczniów, dzięki czemu jego realizacja będzie możliwa w każdej szkole ponadpodstawowej -  bez względu na poziom nauczania oraz liczebność klas” - dodaje Małgorzata Gruszka.

 

Podobnie jak w przypadku akcji pilotażowej, programowi towarzyszyć będzie konkurs z nagrodami dla uczestników na najciekawsze sprawozdanie z zajęć, z wykorzystaniem technik multimedialnych. Docelowo ma on zostać wprowadzony do gotowej oferty edukacyjnej szkół ponadpodstawowych. Głównym partnerem akcji jest firma FAKRO.

 

środa, 17 lipca 2013

Polacy w gronie finalistów międzynarodowego konkursu Jump the Gap

Polscy architekci w silnym składzie walczą o zwycięstwo i powtórzenie sukcesu sprzed dwóch lat. Lift, watAIR a może Exstream – czy jeden z tych projektów wygra w tym roku?

Jump The Gap to miedzynarodowy konkurs skierowany do studentów architektury, wzornictwa przemysłowego oraz młodych projektantów i architektów, którzy nie ukończyli 35. roku życia. Co dwa lata firma Roca, zachęca młodych designerów z całego swiata do tworzenia innowacyjnych pomysłów, stanowiących odpowiedź na zmieniające się potrzeby i oczekiwania użytkowników. Jury ocenia prace pod kątem wzornictwa, nowoczesnych rozwiązań oraz troski o środowisko.

Poprzednia, czwarta edycja konkursu była świętem polskiego designu; trzy projekty w finale oraz zwycięstwo pracy In&Out Shower Michała Warykiewicza. Roca Polska, doceniając to osiągniecie, zaprosiła projektanta do współpracy przy tworzeniu autorskiego gadżetu firmy, a efektem wspólnych działań była ceramiczna miseczka symbolizująca wir wody.

Jesteśmy dumni z pomysłów polskich projektantów, którzy po raz kolejny udowodnili, że reprezentują światowy poziom i mogą rywalizować z najlepszymi. Trzy prace z Polski w gronie ścisłych 10 finalistów z całego świata to ogromny sukces i wielka nadzieja na zwycięstwo – podkreśla Joanna Dec-Galuk, Marketing Manager w ROCA Polska.

Projekty Polaków, które znalazły się w finale piątej edycji Jump the Gap:

Lift, autorstwa Marty Szymkowiak, to umywalka, która dzięki specjalnemu pionowemu panelowi, po którym się porusza, może pełnić również funkcję prysznica. Dopasowuje się wysokością do potrzeb użytkownika oraz zapewnia oszczędność miejsca przeznaczonego na aranżację przestrzeni.

watAIR, propozycja Magdaleny Chudy i Aleksandra Gruszki, stanowi absolutną rewolucję w myśleniu o kąpieli. Pomysł wykorzystuje strumień wody pod zmiennym, dopasowanym do potrzeb użytkownika ciśnieniem. Woda, utrzymując ciało na odpowiedniej wysokości, pozwala na komfortowe korzystanie z urządzenia kąpielowego, również osobom z ograniczoną sprawnością ruchową.

Z kolei Exstream Aleksandry Lubaś jest innowacyjnym spojrzeniem na toaletę, a jego głównym założeniem jest oszczędność wody zużywanej na spłukiwanie. Użytkownik, w zależności od siły nacisku na pokrywę przedmiotu, sam decyduje o ilości, która zostanie wykorzystana do oczyszczenia przedmiotu.

O tym, który projekt zwycięży zadecyduje jury złożone z wybitnych przedstawicieli świata architektury, na czele którego w tym roku stanęła Kazuyo Selima – laureatką nagrody Pritzkera. Wyniki piątej edycji Jump the Gap będą znane we wrześniu, a już teraz prace wszystkich finalistów można oglądać na stronie konkursu: www.jumpthegap.net

poniedziałek, 15 lipca 2013

Nowoczesne metody przenoszenia danych

Producenci i wydawcy mają to coraz ciekawsze pomysły na przenoszenie danych i formy wydawania filmów, muzyki czy swoich prywatnych rzeczy, dla wygody konsumenta oraz własnego zarobku.

 

Kasety magnetofonowe, video VHS, minidisc, które odeszły do lamusa - aż w końcu płyty CD, DVD i rosnące w siłę BlueRay. Tak malują się ostatnie dekady rozwoju przemysłu wydawniczego i fonograficznego w branży muzyki, filmów i danych. Lecz co niesie ze sobą przyszłość - zarówno w formie treści, nośników i wyglądu?

Obecnie najpopularniejszą formą przenoszenia danych z muzyką, filmem bądź grą są płyty CD i DVD – ich produkacja, zadruk, nagranie oraz wydanie w eutui lub coraz modniejszych digipackach są stosunkowo tanie. Spójrzmy prawdzie w oczy – wydając niemałą jak na polskie warunki kwotę 25 – 70 złotych za jeden egzemplarz miło jest nacieszyć swoje oczy widokiem płyty w ładnym opakowaniu na półce. Ma to swoje plusy i minus – wizualne są z pewnością tym plusem. Przy sporym rozwoju technik druku cyfrowego, offsetowego oraz uszlachetniania druku efekt może byćm bardziej niż zaskakujący.

Na dzień dzisiejszy wiele drukarni oferuje możliwość wydania swojej edycji płyty w dowolnej formie, łącznie z wydrukiem i produkcją etui czy digipack oraz zadrukiem i nagraniem danych na CD lub DVD już od niewielkich ilości – a koszty tego nie są wcale wygórowane. Daje to ogromne możliwości dla początkujących muzyków czy zespołów, których bez sponsora nie stać na wydanie swojej płyty w większym nakładzie, a promocja własnej muzyki ładnym wydaniem Epki lub płyty zachęca odbiorców i nastawia pozytywnie.

Większość z nas jednak słucha muzyki na swoich komórkach, czy mp3 – co wymaga konwersji źródła na dany format. Tutaj pojawiają się schody, niezbyt wysokie ani strome, ale jednak. Coraz cześciej ludzie decydują się ściąganie plików muzycznych i nie mówimy tutaj o karygodnym piraceniu i łamaniu prawa. Liczne strony oferują nam wirtualny zakup albumu, którego cena nie odbiega wcale od materialnej wersji tejże rzeczy. Tak samo jest z książkami oraz grami. Te ostatnie coraz częściej zakupuje się i gra poprzez platformę Steam – jednak czy to jest przyszłość? Paru wykonawców muzycznych odważyło się na śmiały krok – wydanie płyty na pamięci przenośnej albo na karcie pamięci miniSD – jest to jeden z możliwych kierunków rozwoju tej dziedziny branży. Odtwarzacze mp3 i komórki najczęściej są wyposażone w czytnik kart miniSD, więc teoretyczna produkcja i wydawanie płyty z dodatkowymi materiałami na niej wydaje się być bardzo korzystna. Jednym z problemów jest, czy taka karta pamięci ma być zabezpieczona przed zapisem innych danych i służyć tylko do odczytu, czy działać normalnie. Prawda – cena hurtowa takiego nośnika danych jest znacznie większa niż płyty CD lub DVD, jednak wciąż stopniowo maleje i możliwe, że dojdzie do pułapu, który gwarantowałby zysk przy wydaniu materiału.

A jak wyglądałoby to od strony wydawniczej? Naszym zdaniem korzystniej – nagrywanie danych w firmach fonograficznych trwałoby znacznie krócej niż wypalanie danych na płytach.Istniałaby też możliwość dogrywania, zmiany lub bezproblemowa forma dodatków. Już teraz zadruk ozdobny, wydawniczy czy reklamowy na tego typach nośników, głównie na pendrive’ach nie jest problemem. Firmy takie jak Firma Fonograficzna Gamma w Krakowie (już od minimalnych nakładów oraz w niskiej cenie) oferują liczną formę zadruku ozdobnego, reklamowego oraz w celach wydawniczych na płytach CD, DVD, BlueRay, pendrive’ach oraz ich wydawanie, czyli wydruk i produkcja okładek do etui, digipacków oraz nagrywanie danych. Po dokładną ofertę warto udać się w tym wypadku na stronę www.drukcyfrowygamma.pl.

Jest też jeszcze jeden aspekt sprawy, który obecnie zdaje się decydować o wyższości płyt CD/DVD nad pamięciami typu flash – archiwizacja. Dane zapisane na płytach, o ile dobrze je traktować, wytrzymują znacznie dłużej i są trwałe. Nie jest to jednak problem nie do pokonania.

Ciągle postępująca miniaturyzacja i ulepszanie sprzętu służącego do odtwarzania muzyki i filmów zmusza świat do postępu. Obecnie kupując film na DVD lub płytę zespołu na CD większość z nas konwertuje dane z tej formy na pliki AVI lub MP3- na potrzeby tabletów, komórek lub odtwarzaczy mp3, dlatego nie jest trudno wyciągnąć wnioski, że w niedalekiej przyszłości czekają nas zmiany.  Miejmy tylko nadzieje, że producenci nie odejdą od materialnej formy zapisu danych stawiając na platformy typu Steam – czy to płyta DVD, digipack, czy ładnie zadrukowana karta miniSD lub pendrive w ozdobnym opakowaniu, zawsze cieszy nas bardziej niż świadomość, że posiada się zakupiony egzemplarz filmu lub zespołu gdzieś daleko, na serwerach na Karaibach.

piątek, 12 lipca 2013

Koncert z prawdziwego zdarzenia

Miłośnicy baletu mogli ją podziwiać wraz z jej zawodowym baletem akrobatycznym z okazji promocji swojego nowego show pt. „Nowy Wiek”. Ci, którzy byli, zgodnie twierdzą i jak mantrę powtarzają słowa o niebywałym talencie artystki, jej urodzie i wdzięku. Sam występ zaś okrzyknięty został jako jeden z najlepszych w historii baletu.


Mało kto jednak zastanawia się nad tym, kto i co stoi za sukcesem tego wspaniałego widowiska w Polsce. Otóż jest to zespół wspaniałych i zgranych profesjonalistów z firmy, zajmującej się organizacją koncertów – Armeniac, będącej filią rosyjskiej firmy Forpostart. Swoim wieloletnim doświadczeniem, a także pasją niejednokrotnie już dali wyraz ogromu swoich kompetencji oraz zaangażowania, organizując właściwie od podstaw koncerty gwiazd muzyki rosyjskiej, polskiej a także tej międzynarodowej. Każde ich przedsięwzięcie cechuje ię przygotowaniem z niezwykłą precyzją i doskonałym zorganizowaniem zarządzania, które są i były już nie raz kluczem i źródłem sukcesu i powodzenia każdego koncertu czy przyjęcia.


Jeśli jeszcze warto coś dodać, to na pewno fakt, iż Armeniac zawsze dostosowuje się do gustów klientów i publiczności starając się dostosować swoją ofertę oraz możliwości do indywidualnej okoliczności i takichże założeń budżetowych.


Jeśli jest się więc żądnym estetycznych wrażeń, koneserem artystycznego piękna bądź miłośnikiem tańca i muzyki, ale zorganizowanych profesjonalnie i na najwyższym poziomie – warto skontaktować się z tą firmą. Gwarancja niezawodności, to w ich przypadku za mało.


wtorek, 9 lipca 2013

Wielki Piknik MaleMena w Soho Factory

Wielki Piknik MaleMena w Soho Factory

Liczne i bardzo różnorodne atrakcje zaplanowane na cały dzień, gwarantowały doskonałą zabawę zarówno w plenerze, jak i osłoniętych od gorących, letnich promieni przestrzeniach.

„Odpoczywanie w działaniu” to hasło, które towarzyszyło organizatorom tego wyjątkowego eventu. Zgodnie z jego przesłaniem goście mogli uczestniczyć w licznych grach, organizowanych na świeżym powietrzu. Obok rozgrywek w siatkówce, badmintonie, powerizers, ping-ponga, czy piłkę nożną, rywalizowali ze sobą miłośnicy gry w kapsle, zośkę, bule oraz frisbee. Ci zaś, którzy chcieli spróbować swoich sił w tańcu, mogli uczestniczyć w zajęciach z zumby.


Równolegle, obok atrakcji sportowych, odbywały się panele dyskusyjne oraz pokazy filmów, w specjalnie na tę okazję zaaranżowanym kinie plenerowym. Swoje umiejętności mogli sprawdzić również fani gotowania i motoryzacji.


 

Zmęczeni letnim upałem i licznymi atrakcjami goście mogli liczyć na doskonałe orzeźwienie. Jego źródłem były, serwowane na zimno, gotowe do spożycia drinki  Finlandia® Frost w trzech wyjątkowych smakach: żurawiny, limonki i grejpfruta.

 

 

czwartek, 4 lipca 2013

Boczarska, Bobrowski i Topa w przedstawieniu „Histerie miłosne” na Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach

Boczarska, Bobrowski i Topa w przedstawieniu „Histerie miłosne" na Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach

 

Przedstawienie będzie można zobaczyć już 7 lipca 2013 o godz. 16.00 oraz godz. 19.00 w sali Międzynarodowego Domu Kultury (Bohaterów Warszawy 20, Międzyzdroje). „Histerie miłosne” to komedia autorstwa Murraya Schisgala, scenarzysty słynnego filmu „Tootsie”. Napisana na początku lat sześćdziesiątych sztuka odniosła wielki sukces na Broadwayu. Polskiego przekładu i adaptacji tekstu dokonał Bartosz Wierzbięta, doskonale znany z dialogów do filmów takich jak „Shrek” czy „Madagaskar”.         

                                                        

Sztuka łączy w sobie elementy absurdalnego humoru i klasycznej farsy. Bohaterowie, stając na życiowych zakrętach, są tym śmieszniejsi, im trudniejsze jest ich położenie. Marian (Szymon Bobrowski) planuje pozbyć się żony (Magdalena Boczarska), ponieważ ma kochankę. Kiedy przypadkiem spotyka na moście dawno niewidzianego szkolnego kumpla (Bartłomiej Topa), wpada na pomysł, którego konsekwencje dają początek lawinie tragiczno-śmiesznych wydarzeń.  To przedstawienie ma wiele wspólnego z życiem. Takich trójkątów, jaki my tworzymy w "Histeriach miłosnych", można na całym świecie zaobserwować miliony – śmieje się Bobrowski.

 

Jak pozbyć się żony z pomocą przyjaciela? Jak w sposób ekstremalny wyznać komuś miłość? I jaki wpływ na życie człowieka może mieć mały piesek rasy gryfonik belgijski? Tego wszystkiego dowiemy się oglądając „Histerie miłosne”.

Zapraszamy na przedstawienia do Międzyzdrojów!

 

Więcej informacji o sztuce na www.histeriemilosne.pl

oraz https://www.facebook.com/histerie.milosne

 

Dodatkowe informacje: 

Media Metropolis

Małgorzata Mazur

Tel: (22) 266 05 32 /  601 280 484

mmazur@mediametropolis.pl

Rusza fanpage Finlandia Vodka Polska

Rusza fanpage Finlandia Vodka Polska

W ramach Finlandia Vodka Polska będą organizowane również konkursy. Właśnie ruszył pierwszy z nich. Do zdobycia są zaproszenia
na najbardziej imprezowe rejsy tego lata – Frost Boat Party w Gdyni
i Warszawie.

Do tej pory polscy fani Finlandia® Vodka mogli korzystać z międzynarodowego fanpage’a marki, na którym pojawiały się informacje dotyczące globalnej oferty marki oraz międzynarodowych wydarzeń. Teraz internauci będą mogli otrzymywać najświeższe informacje, dotyczące bieżących aktywności w Polsce.

Polski fanpage Finlandia® Vodka pozwoli nam lepiej komunikować się
z konsumentami, pełniej przestawić naszą filozofię oraz na bieżąco informować
o tym, co dzieje się wokół marki -
mówi Mariola Chrzonszcz, Manager Finlandia® Vodka w Polsce. Naszym głównym celem jest budowanie zaangażowanej społeczności, której bliskie są wartości marki Finlandia® Vodka. Chcemy słuchać opinii konsumentów, prowadzić z nimi dialog i brać pod uwagę ich sugestie przy  planowaniu działań wokół Finlandia® Vodka w Polsce – dodaje Mariola Chrzonszcz.

Równocześnie z uruchomieniem profilu na Facebook’u ruszają konkursy dla fanów. Pierwszy z nich właśnie wystartował, a nagrodami w nim są zaproszenia na Frost Boat Party, w Trójmieście oraz w Warszawie. To rejsy statkami, na pokładach których  gwarantowana będzie niepowtarzalna zabawa, przepełniona wakacyjną atmosferą i pozytywną energią. Najlepszą muzykę na wszystkich wydarzeniach zapewni czołówka sceny klubowej, m.in. Mr. Lex, Novika, Tenessee, Ricardo, Bekett, Glasse, Easy, Simon S, Jakob A oraz Last Robots. Źródłem orzeźwienia podczas każdego z eventów będą gotowe do spożycia drinki Finlandia® Frost w trzech smakach: żurawiny, limonki i grejpfruta.

Więcej informacji na temat Finlandia® Vodka znaleźć można na fanpage’u Finlandia Vodka Polska.

“Island”: Przyroda jak ze snu – lipcowy projekt drugiego sezonu TEN by Fotolia

"Island": Przyroda jak ze snu – lipcowy projekt drugiego sezonu TEN by Fotolia

Drugi sezon Kolekcji TEN zgromadził obsadę składającą się z samych uznanych międzynarodowo artystów cyfrowych. Prace sześciu z nich można już było oglądać i pobierać – łącznie w dniu ich opublikowania pobrało je ponad 160 tys. osób. W lipcu na scenę wkracza Rosja z pracą „Island” – wyjątkową kompozycją autorstwa rosyjskiego artysty Alexey’a Samsonova, aka Somistar. 
 
Somistar zaprasza nas w fantastyczną podróż
 
 – Dla mnie kreatywność to konceptualizacja i realizacja nowych pomysłów. Dla Alexey’a Samsonova, kolekcja TEN oznacza ogromne możliwości, aby się uczyć, ale też dzielić swoją wiedzą, posiadanym know-how oraz ideami, kulturą i emocjami. Chęci artysty do dzielenia się oraz jego hojność widać doskonale w jego pracach. „Island” to zaproszenie do podróży. 
Wyjeżdżałem na wyspę Bali, gdy Fotolia zaoferowała mi udział w projekcie TEN. I w ten sposób wyspa stała się główną inspiracją do projektu. Chciałem narysować wyspę, którą zamierzałem odwiedzić. 
 
Pomiędzy iluzją a rzeczywistością, praca Somistara przenosi nas do dalekiej, fantastycznej i tajemniczej krainy. – Bardzo inspirują mnie podróże, gdy rozmawiam z nowymi ludźmi, gdy widzę nowe miejsca, bardzo inspiruje mnie także muzyka. Artysta w swoim projekcie, stworzył niepowtarzalną, naturalną atmosferę, wypełnioną ciepłem, spokojem i odrobiną magii. Somistar osiągnął taki efekt poprzez zabawę z nakładaniem na siebie warstw, kolorów oraz cieni i efektów  świetlnych dla każdego elementu. Finałowym etapem była praca nad kolorystyką ilustracji jako całości, tak żeby wszystko do siebie pasowało. Dzięki temu każdy element składowy – bujna natura, różnorodność zwierząt, starożytne domy, wodospady – tworzyły harmonijną całość z majestatycznym oceanem.
 
Inspiracja zaczerpnięta z samego serca podróży
 
Podróżowanie jest bez wątpliwości największym źródłem inspiracji dla Somistara. – Odkrywanie nowych miejsc, ciepłych krajów, uśmiechniętych i otwartych ludzi, nowych kultur, muzyki itp. jest doskonałym źródłem kreatywnych pomysłów. Malowniczy krajobraz, nawet jeżeli ukazany tylko w telewizorze, może dać mi pomysły do nowych kreacji. Krajobraz wyspy, który wygląda jak ze snu, doskonale pokazuje przemyślenia autora na temat podróżowania oraz jego miłość do natury i odkrywania nowych rzeczy.
 
Od księgowości do sztuki, nietypowa droga samouka
 
Alexey Samsonov mieszka i pracuje w Moskwie jako freelancer. Zanim stał się Somistarem jego kariera była bardzo daleka od artystycznych aspiracji – studiował księgowość, później był kucharzem, aż w końcu administratorem systemów informatycznych. – Z designem zetknąłem sie przypadkowo. Byłem administratorem w firmie, ale zajmowałem się też fotografią i Photoshopem. Z czasem moje hobby zamieniło się w moją pracę. Udało mi się głównie dlatego, że pracowałem w studiach kreatywnych i agencjach, a także ponieważ znałem dosyć dużo ludzi z tej branży – mówi autor.
 
Alexey Samsonov specjalizuje się w projektach reklamowych. Jest doskonale znany ze względu na swoją kreatywność i skrupulatność w komponowaniu elementów fotograficznych, uznany przez międzynarodowe grupy reklamowe i znane światowe marki jak Audi, piwo Zhiguli czy też operatorzy telefoniczny Beeline oraz Megafon.

Powstały również dwa filmy, z napisami w 12 językach, prezentujące otoczenie artysty oraz jego techniki pracy. Pierwszy z nich, obrazujący codzienność Alexey’a, będzie dostępny na dedykowanej stronie TEN na Facebook od 5 lipca. Drugie wideo na temat techniki pracy artysty będzie dostępne w dzień inauguracji pracy, 10 lipca na kanale YouTube kolekcji TEN oraz na stronie kolekcji TEN.
 
Plik .PSD z pracą Alexey’a Samsonova będzie dostępny za darmo na stronie http://tenbyfotolia.com przez 24 godziny od momentu publikacji, 10 lipca 2013 roku o godz. 10.00.
 
O projekcie TEN Fotolia
 
Kolekcja TEN to edukacyjna inicjatywa, która powstała przy współpracy Fotolii z dwoma wspólnotami graficznymi – Wisibility i Amkashop. Przez kolejnych 10 miesięcy użytkownicy internetu mogą pobrać za darmo, przez 24 godziny od momentu publikacji, plik .PSD z pracą jednego z 10 światowej sławy artystów cyfrowych, które powstały na bazie zdjęć z Fotolii. Użytkownicy internetu w każdym kolejnym miesiącu trwania projektu będą mieli dostęp do pliku .PSD, w którym będzie można zobaczyć wszystkie warstwy i wykorzystane techniki. Projekt TEN wspierają międzynarodowi partnerzy Adobe i Wacom, a także lokalni Wilogo, EIZO, Ilford, Eduweb.pl oraz Digart.pl. Twórcami drugiej edycji projektu jest 10 uznanych międzynarodowo artystów, z takich państw jak: Argentyna, Brazylia, Korea, Japonia, Rosja, Polska, Włochy, Hiszpania, Wielka Brytania i Niemcy1. 
Dodatkowe informacje na temat kolekcji TEN można znaleźć na stronie http://tenbyfotolia.com, skąd również można pobrać press kit (folder Menu, zakładka Koncepcja) oraz dedykowanej stronie na Facebooku.

środa, 3 lipca 2013

Lipiec w Juracie pod znakiem najlepszych komedii teatralnych

Lipiec w Juracie pod znakiem najlepszych komedii teatralnych

Lipcowy maraton na letniej scenie w Juracie (ul. Międzymorze 2, przy hotelu Bryza) z najlepszymi komediami teatralnymi rozpocznie już 7 lipca spektakl muzyczny „I love you”. Szereg przezabawnych scenek oraz ponad 20 przebojowych piosenek przeprowadzi widza przez wszystkie etapy życia we dwoje - od zakochania, pierwszych kłótni przez ślub i małżeńską codzienność, aż po wspólną starość. W obsadzie spektaklu znajdują się m.in. Rafał Królikowski, Magdalena Smalara i  Elżbieta Romanowska.

  „Boeing Boeing” to z kolei pełna zabawnych pomyłek i zwrotów akcji farsa - historia Maksa (Szymon Bobrowski) i jego trzech narzeczonych-stewardes (Magdalena Boczarska, Olga Bołądź, Katarzyna Ankudowicz). Czy Maksowi uda się wybrnąć z kłopotów, kiedy w rozkładzie lotów nastąpią nieoczekiwane zmiany i wszystkie narzeczone zjawią się  w jednym czasie w jego domu?

„Histerie miłosne” to broadwayowski hit Murraya Schisgala, autora scenariusza słynnego filmu „Tootsie”. Przekładu i adaptacji tekstu dokonał Bartosz Wierzbięta („Shrek”, „Madagaskar”), a główne role grają: Magdalena Boczarska, Szymon Bobrowski i Bartłomiej Topa. Spektakl z dużą dozą humoru opowiada o tragiczno-śmiesznych perypetiach miłosnego trójkąta. To przedstawienie ma wiele wspólnego z życiem. Takich trójkątów, jaki my tworzymy w "Histeriach miłosnych", można na całym świecie zaobserwować miliony – śmieje się Bobrowski.

 Bohaterką spektaklu „Czterdziestka w opałach” jest czterdziestoletnia Lilka, która nie radzi sobie ani
z cellulitem, ani ze zmarszczkami, ani ze swoim małżeństwem, które „zżera” rutyna. O dziwo, ratunkiem okazuje się rodzinny urlop nad Bałtykiem, gdzie w nieprzewidzianych okolicznościach, oparach jodu i absurdu bohaterka odnajduje w sobie szaloną nastolatkę i znów zaczyna wierzyć w siebie. W główną bohaterkę brawurowo wciela się Katarzyna Żak.

 „Wielki apetyt” to z kolei niezwykły pokaz komediowej gry aktorskiej Katarzyny Kwiatkowskiej, znanej z błyskotliwych parodii polskich gwiazdy w programie Szymon Majewski Show.  W sztuce wciela się ona nie w jedną, ale w kilkadziesiąt postaci m.in. gangstera, ambasadorowej Japonii, namolnego asystenta sławnej polskiej piosenkarki, czy prawej ręki arabskiego szejka. Polska adaptacja stanowi oryginalny, zabawny i ironiczny komentarz na temat rodzimego high-life’u i show-biznesu.

 Wszystkie sztuki goszczą na deskach teatralnych dzięki niezależnej firmie producenckiej Tito Productions i cieszą się wielką sympatią publiczności w całej Polsce. Zapraszamy na lipcowe spektakle do Juraty wszystkich, którzy cenią rozrywkę na najwyższym światowym poziomie. 

  „I love you” 7 lipca

„Boeing Boeing” 8 lipca

„Histerie miłosne” 9 lipca

„Czterdziestka w opalach” 10 lipca

„Wielki apetyt” 11 lipca

wtorek, 2 lipca 2013

1 lipca rusza I etap konkursu Jack’s Custom organizowanego przez Jack Daniel’s Polska

1 lipca rusza I etap konkursu JackOd 1 lipca rusza konkurs, w którym będzie można wygrać ten potężny muscle car o mocy ponad 300 koni mechanicznych.

Pewien mocno nadszarpnięty zębem czasu Dodge Charger już wkrótce wróci tam, gdzie jego miejsce – na szosę. Czas odcisnął na nim swoje piętno, więc ekipa Jack’s Custom zabrała go do swojego warsztatu i z pasją oraz pełnym zaangażowaniem doprowadziła go do stanu z czasów świetności.
We wrześniu wygląd samochodu wielu wciśnie w fotel.

 

Teraz amerykański muscle car może trafić do każdego, kto podejmie wyzwanie i o niego zawalczy. Kiedy ekipa Jack’s Custom odda Dodge’a w ręce zwycięzcy konkursu, jego karoseria będzie lśniła blaskiem, a silnik zaryczy tak, jak 40 lat temu. Aby wygrać jedynego w swoim rodzaju Dodge’a, należy wejść na stronę www.facebook.com/jackdanielspolska i wziąć udział w konkursie. Jego pierwszy etap trwa od 1/07 do 23/08 2013 roku.

JACK DANIEL’S PRZYPOMINA: PIJ ODPOWIEDZIALNIE www.pijodpowiedzialnie.pl

*****

Jack Daniel’s: Destylarnia Jack Daniel’s jest najstarszą oficjalnie zarejestrowaną destylarnią w USA. Jej właścicielem był Jasper Newton Daniel, człowiek, który większość swojego życia poświęcił
na doskonalenie procesu produkcji whiskey. Destylarnia zlokalizowana w miasteczku Lynchburg,
w stanie Tennessee do dziś znajduje się w Narodowym Spisie Miejsc Historycznych USA.
tam wytwarzane: Jack Daniel’s Old No.7 Tennessee Whiskey, Gentleman Jack i Jack Daniel’s Single Barrel. Dystrybutorem produktów marki Jack Daniel’s w Polsce jest Brown Forman Polska Sp. z o.o.